Każdy uczestnik długiej himalajskiej ekspedycji wystawia swój organizm na bardzo ciężką próbę. Niedotlenienie daje się już we znaki od 4000-5000 m.n.p.m., a powyżej 6000 m.n.p.m. w naszym organizmie zaczynają przeważać procesy wyniszczenia nad procesami regeneracji. To sprawia, że dłuższe przebywanie na takiej wysokości jest niezwykle trudne i wyniszczające. Możliwa jest aklimatyzacja do krótkich pobytów na wysokości >7000 m.n.p.m., natomiast w tak zwanej „strefie śmierci” (>8000 m.n.p.m.) wydaje się to niemożliwe dla istot ludzkich i przebywanie tam bez tlenu prowadzi z każdą minutą do śmierci.
Obozy bazowe zazwyczaj znajdują się na wysokości, która pozwala na normalne codzienne funkcjonowanie, niemniej jednak dłuższy pobyt na tej wysokości daje się we znaki. Nawet w bezpiecznym miejscu, jakim jest obóz bazowy, niedobór tlenu jest wciąż odczuwalny i znacznie obniża nasze codzienne samopoczucie.

Wysokość i związany z nią niedobór tlenu nie są optymalnymi warunkami dla funkcjonowania organizmu, dlatego od pewnej wysokości trzeba dbać o siebie dużo bardziej niż na poziomie morza. Na wysokości czekają Cię te same problemy co na poziomie morza, ale ich leczenie jest dużo trudniejsze, dlatego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie medyczne przed wyprawą.
Jak odpowiednio zadbać o siebie, aby nasza wyprawa zakończyła się sukcesem? Najważniejsza jest prewencja!
1. Od samego początku trekkingu osłaniaj usta i nos chustą buff. Pył oraz chłodne, suche powietrze wysuszają i drażnią śluzówki, doprowadzając do krwawień z nosa oraz uciążliwego suchego kaszlu. Używaj nawilżających kropli/maści do nosa, aby tego uniknąć. Ja bardzo polecam do nosa tłuste maści z witaminą A oraz nawilżający spray do nosa np. z kwasem hialuronowym i panthenolem/dexpanthenolem, łagodzący podrażnienia. Miej przy sobie tabletki/syrop na suchy kaszel. Niestety, suchego kaszlu bardzo trudno pozbyć się na ekspedycji i może on być bardzo uciążliwy, dlatego tak bardzo ważne jest osłanianie twarzy buffem już od samego początku trekkingu. Tę metodę stosują wszyscy Szerpowie i warto skorzystać w tym przypadku z ich wiedzy i doświadczenia – warto o tym pamiętać, bo jeśli uda nam się ochronić przed suchym kaszlem to będziemy zwycięzcami. Suchy kaszel to w Himalajach największa epidemia.

2. Ochraniaj oczy okularami przeciwsłonecznymi. W terenie lodowcowym powinny to być specjalne okulary lodowcowe. Stosuj nawilżające krople/maść do oczu (z kwasem hialuronowym/panthenolem/dexpanthenolem). Założenie na lodowcu normalnych okularów zamiast tych z bocznymi osłonami, może skutkować znacznym podrażnieniem rogówki i spojówek, nawet w pochmurny dzień (wiem, co mówię!). W takich sytuacjach ratuj się kroplami, a najlepiej specjalną maścią. W skrajnych przypadkach brak odpowiedniej ochrony może doprowadzić do odwracalnej, ale niepokojącej i niebezpiecznej ślepoty śnieżnej.

3. Nie rozstawaj się z czapką z daszkiem (noś ją nawet pod kaskiem), stosuj krem przeciwsłoneczny i pomadkę z wysokim filtrem UV. W razie oparzeń słonecznych stosuj żel z aloesem/tłustą maść witaminową na skórę. Bardzo przydatne są specjalne osłony na nos – słońce w Himalajach jest bezlitosne, nawet przy skrupulatnym dokładaniu kolejnych warstw kremu z filtrem. W wyniku niedotlenienia oraz ograniczonej higieny skóra robi się szara, często pojawiają się wypryski – dbaj o jej dobre oczyszczenie (na ile jest to możliwe) oraz odpowiednie nawilżenie. Przydatnym sprzętem jest myjka/gąbka, która pomoże pozbyć się zrogowaciałego naskórka.
4. Dbaj o odpowiednie nawodnienie, pamiętaj o elektrolitach. Pijąc samą wodę, bardzo łatwo możemy doprowadzić do niebezpiecznych zaburzeń elektrolitowych. Na wysokości powinniśmy wypijać więcej niż na poziomie morza – ok 2-4 l dziennie. To normalne, że będziemy chodzić częściej do toalety, nawet w nocy, bądź na to gotowy. Dobrze mieć w namiocie pojemnik na awaryjne nocne siku – aby uniknąć nocnych wyjść z namiotu w niebezpiecznym terenie, a także tak zwanych parć naglących, które mogą się zdarzyć w wyniku szybkiego napełniania pęcherza (diureza jest większa niż na poziomie morza). Jeżeli dodatkowo przyjmujesz acetazolamid, problem będzie jeszcze bardziej nasilony i tym bardziej musisz zadbać o dostarczenie organizmowi większej ilości płynów.
5. Gazy na wysokości zajmują większą objętość, co możemy zaobserwować na przykładzie paczek z różnego rodzaju przekąskami. To samo dzieje się niestety w naszych jelitach, dlatego przebywając na wysokości częstym problemem są wzdęcia i uporczywe gazy, bądź na to przygotowany (warto spakować do apteczki również dimetykon). Bądź przygotowany na różnego rodzaju sensacje żołądkowe. Biegunki są częste, ze względu na zaburzenia ukrwienia jelit, zmianę diety oraz możliwość zanieczyszczenia wody (woda pochodzi ze stopionych lodowców, ale zawsze istnieje ryzyko, ze mogą one zostać zanieczyszczone ludzkimi fekaliami – przykre , ale prawdziwe. Taka sytuacja miała kiedyś prawdopodobnie miejsce w obozie pod Broad Peak, który znajduje się niżej niż obóz bazowy K2, ale to tylko spekulacje…). Dlatego tak ważne jest przegotowywanie wody, przeprowadzane skrupulatnie przez Sherpów, które jednak nie chroni nas w 100%). Antybiotyki skuteczne w walce z biegunką to azytromycyna i metronidazol, objawowo powinien zadziałać loperamid. W trakcie wyprawy wysokogórskiej możliwe jest także uporczywe zaparcie – taka sytuacja jest możliwa szczególnie, gdy doprowadzimy organizm do skrajnego odwodnienia – np. podczas wymagającego ataku szczytowego. Leki zarówno na zaparcie (bisakodyl), jak i biegunkę (loperamid), powinny znaleźć się w naszej apteczce.

6. Ze względu na możliwość zanieczyszczenia wody dobrze zaszczepić się przed wyjazdem na dur brzuszny, WZW A i cholerę, którymi możemy się zarazić poprzez spożycie skażonej wody lub pożywienia. Ze względu na przebywanie w dużym skupisku ludzi zalecam szczepienie przeciwko meningokokom, które chroni przed sepsą o tej etiologii. Warto odświeżyć szczepienie przeciwko tężcowi, którym jesteśmy zagrożeni w przypadku ran zanieczyszczonych ziemią. Warto rozważyć szczepienie przeciwko wściekliźnie – zawsze istnieje ryzyko ugryzienia przez psa w trakcie trekkingu, a surowica, którą należy podać po ekspozycji jest lekiem zazwyczaj trudno dostępnym.

7. W razie dłuższego pobytu na wysokości pomyśl o kompleksowym preparacie witaminowym. Dieta uboga w świeże owoce i warzywa oraz mało różnorodna szybko doprowadza do niedoborów witamin, szczególnie tych z grupy witamin B. Nastaw się na znaczną utratę wagi – okres przed i w trakcie wyprawy nie jest dobrym momentem na odchudzanie!
8. Przed wyprawą koniecznie odwiedź dentystę – rozszczelnione plomby mogą stać się źródłem problemów. Jeżeli pod takim wypełnieniem stworzy się przestrzeń gazowa, na dużej wysokości gaz zacznie zajmować dużo większą objętość, co może doprowadzić do silnego bólu, uniemożliwiającego dalszą wspinaczkę. Przed wyprawą koniecznie zalecz stany zapalne, a w trakcie wyprawy zwracaj szczególną uwagę na wszystkie niepokojące objawy ze strony zębów.
9. Na wysokości czekają Cię te same problemy co na poziomie morza, ale ich leczenie jest dużo trudniejsze! Zabierz ze sobą podstawowy antybiotyk oraz leki na przeziębienie i dbaj o siebie na 200%. Zawsze łatwiej zapobiegać niż leczyć. Śpij zawsze w czapce, aby nie nabawić się bólów głowy oraz problemów z uszami i z zatokami.


Uwaga: Ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie do celów informacyjnych i nie powinien być traktowany jako substytut profesjonalnej porady medycznej.