Choroba wysokościowa – objawy, zapobieganie i praktyczne wskazówki dla wspinaczy

choroba wysokościowa
Helikopter do ewakuacji

Choroba wysokościowa jest najczęściej obserwowanym i zwykle łagodnym, samoograniczającym się schorzeniem, dotykającym turystów w górach wysokich. Niemniej jednak, niezauważona lub zbagatelizowana może prowadzić do poważnych stanów, jakimi są wysokościowy obrzęk mózgu (HACE) i płuc (HAPE). Od dawna wiadomo, że rosnący poziom hipoksemii z powodu obniżonego ciśnienia parcjalnego wdychanego tlenu wraz ze wzrostem wysokości jest główną przyczyną ostrej choroby górskiej, a odpowiednia aklimatyzacja i stopniowe zdobywanie wysokości zgodnie z regułami aklimatyzacji jest w stanie zapobiec rozwojowi choroby.

Czynniki wpływające na powstanie choroby wysokościowej wciąż nie są poznane i brakuje badań naukowych na ten temat. Na pewno wpływ ma istnienie chorób towarzyszących, skłonność genetyczna i odwodnienie. Osoby, które w przeszłości były dotknięte chorobą wysokościową, mają większe prawdopodobieństwo rozwoju choroby na kolejnej wyprawie.

Osoby bardziej wrażliwe mogą odczuwać pierwsze objawy choroby już na wysokości 2000 m.n.p.m. Ogólnie rzecz biorąc, osoby nizinne mogą wspinać się i w pełni zaaklimatyzować do stałego pobytu na wysokości około 5000 m.n.p.m. Wśród uczestników wypraw, którymi się opiekowałam, objawy choroby wysokościowej zaczęły się pojawiać na wysokości 4000-5000 m.n.p.m. Powyżej 6000 m.n.p.m. zaczynają przeważać procesy deterioracji (wyniszczenia) organizmu nad procesami regeneracji, co sprawia, że dłuższe przebywanie na takiej wysokości jest niezwykle trudne i wyniszczające. Alpiniści są w stanie zaaklimatyzować się do krótkich pobytów na wysokości nawet powyżej 7000 m.n.p.m., natomiast aklimatyzacja w tak zwanej „strefie śmierci” (powyżej 8000 m.n.p.m.) wydaje się niemożliwa dla istot ludzkich i przebywanie tam bez tlenu prowadzi z każdą minutą do śmierci.

Zasady dobrej aklimatyzacji

Najważniejszym sposobem uniknięcia choroby jest stopniowe zdobywanie wysokości. Według powszechnie przyjętych rekomendacji dziennie należy zdobywać 300-500 m wzwyż, a po każdym pokonanym 1000 m należy nocować dodatkową noc na tej samej wysokości (można w ciągu dnia odbyć wycieczkę aklimatyzacyjną i „dotknąć” nowej wysokości, ale resztę dnia należy poświęcić na odpoczynek i nocować na uprzednio zdobytej wysokości).

Nie zawsze przestrzeganie reguł zdrowej aklimatyzacji jest możliwe ze względu na rzeźbę terenu, dlatego najlepiej skonsultować plan wycieczki z lekarzem wyprawowym. Niestety, firmy organizujące ekspedycje nie zawsze przestrzegają zasad zdrowej aklimatyzacji (najczęściej wynika to z ograniczeń finansowych). Typowym przykładem tej praktyki są wyprawy na Kilimandżaro, którego zdobycie powinno zająć około 9 dni, a bardzo często wyprawy są ograniczone do 6-7 dni, co przekłada się na dość wysoki odsetek występowania choroby wysokościowej oraz niski odsetek zdobycia szczytu (tylko 65%), pomimo braku trudności technicznych.

Objawy choroby i codzienna ocena uczestnika wyprawy wysokogórskiej

Głównym i pierwszym objawem choroby wysokościowej są bóle głowy, które na pewnej wysokości mogą pojawić się nawet u 70% trekkerów. Pozostałe objawy to brak apetytu, nudności, wymioty, zmęczenie i zawroty głowy.

Bardzo ważna jest codzienna ocena saturacji krwi (SpO2) mierzona przy pomocy pulsoksymetru założonego na palec oraz ocena w skali Lake Louis u każdego uczestnika wyprawy.

pulsoksymetr w wysokich górach to podstawa

Pulsoksymetr i zapas baterii powinny znaleźć się w każdej apteczce wyprawowej zabieranej w góry wysokie. Norma SpO2 na poziomie morza u zdrowego człowieka wynosi 95-100%, wraz z wysokością poziom SpO2 będzie się obniżać, ale nie powinien być niższy niż 75%. Wpływ na niską wartość pomiaru może mieć obkurczenie naczyń krwionośnych w wyniku zimna, dlatego, gdy nie obserwujemy innych niepokojących objawów, a poziom saturacji jest niski, powinniśmy rozgrzać ręce, spróbować pomiaru na innym palcu albo np. na płatku małżowiny usznej.

Kolejnym punktem oceny dobrostanu uczestnika wyprawy powinna być ocena w skali Lake Louis.

ObjawyStopień nasileniaPunkty
Ból głowyBrak bólu głowy
Niewielki ból głowy
Umiarkowany ból głowy
Znaczny ból głowy, uniemożliwiający funkcjonowanie
0
1
2
3
Zaburzenia
żołądkowo – jelitowe
Brak objawów
Spadek apetytu lub nudności
Umiarkowane nudności lub wymioty
Znaczne zaburzenia, uniemożliwiające funkcjonowanie
0
1
2
3
Zmęczenie i/lub osłabienieBrak symptomów
Niewielkie zmęczenie/osłabienie
Umiarkowane zmęczenie/osłabienie
Znaczne objawy, uniemożliwiające funkcjonowanie
0
1
2
3
Zawroty głowy i zaburzenia
równowagi
Brak objawów
Niewielkie zawroty głowy/zaburzenia równowagi
Umiarkowane objawy
Znaczne zawroty głowy, uniemożliwiające funkcjonowanie
0
1
2
3
Skala Lake Louis w języku polskim

Dobrą praktyką jest zabranie ze sobą zalaminowanego egzemplarza skali, aby mieć do niego dostęp każdego dnia, nawet, gdy nasze urządzenia elektroniczne są rozładowane.

Interpretacja skali Lake Louis

Wynik 3-5 punktów świadczy o łagodnej chorobie górskiej, która wymaga podania leku przeciwbólowego (500-1000 mg Paracetamolu / 200-400 mg Ibuprofenu / 500-1000 mg Metamizolu) maksymalnie co 6 godzin, odpoczynku oraz odpowiedniego nawodnienia (łącznie 2-4 l w ciągu całego dnia trekkingu w górach), najlepiej z dodatkiem rozpuszczonych elektrolitów. Jednym z pierwszych objawów choroby może być spowolnienie uczestnika wyprawy (zawsze szedł na przedzie, a teraz dochodzi ostatni) oraz niechęć do wyjścia z namiotu/śpiwora. Taka postawa zawsze powinna być niepokojąca dla innych uczestników wyprawy i każda z osób pozostająca w namiocie/śpiworze powinna być sprawdzona. Powinniśmy zachęcać taką osobę do przebywania z innymi w części wspólnej i do położenia się spać dopiero wieczorem.

Wynik 6-9 punktów świadczy o chorobie wysokościowej o umiarkowanym nasileniu. Taka osoba może pozostać na wysokości, ale nie powinna jej zwiększać do czasu ustąpienia objawów. Należy wykonać wszystkie czynności jak w przypadku łagodnej choroby górskiej. Jeżeli pomimo pozostawania na tej samej wysokości objawy nie ustępują, należy rozważyć wdrożenie Acetazolamidu (125-250 mg 2x/dziennie) – optymalnie rozpocząć 24 h przed zdobyciem nowej wysokości i kontynuować do końca wyprawy. Możliwe skutki uboczne to oddawanie dużej ilości moczu (w przypadku przyjmowania leku należy tym bardziej zadbać o odpowiednie nawodnienie) oraz mrowienie palców. W razie współistnienia objawów umiarkowanej choroby wysokościowej z niską saturacją i ich nieustępowania/zaostrzenia należy przerwać wyprawę i zejść przynajmniej 500-1000 m niżej. Jeżeli objawy ustąpią można kontynuować wyprawę.

Wynik 10-12 punktów świadczy o ciężkiej chorobie wysokościowej, która w każdej chwili może doprowadzić do rozwoju wysokościowego obrzęku mózgu lub płuc (więcej o testach pozwalających rozpoznać te zagrażające życiu stany piszę w innym artykule). W takim przypadku należy podać Acetazolamid w dawce 250 mg 2x/dziennie i zejść przynajmniej 500-1000 m lub ewakuować uczestnika wyprawy śmigłowcem, w zależności od jego stanu.

W przypadku umiarkowanej i ciężkiej choroby górskiej dozwolona jest kuracja tlenem na noc w niskim przepływie (ok. 1 l/min) w celu regeneracji, ale powinno się to odbywać pod ścisłą kontrolą saturacji oraz w obecności lekarza wyprawowego. W przypadku wycieczek niedysponujących lekarzem wyprawowym takie postępowanie mogłoby być ryzykowne i zaburzyć obiektywną ocenę stanu pacjenta.

Wiele kontrowersji budzi profilaktyczne przyjmowanie Acetazolamidu od początku wyprawy. Moim zdaniem najlepszym i najzdrowszym sposobem aklimatyzacji jest naturalna aklimatyzacja bez profilaktycznego przyjmowania leku. Jednakże u osób, które doświadczyły epizodu ciężkiej choroby wysokościowej w przeszłości, profilaktyka Acetazolamidem (125 mg 2x/dziennie) od początku wyprawy jest zalecana.

Sztuka odpuszczania

Wysokość i związany z nią niedobór tlenu nie są optymalnymi warunkami dla funkcjonowania człowieka, dlatego od pewnej wysokości każdy z nas będzie odczuwał jakieś objawy, takie jak ból głowy o niewielkim nasileniu i gorsze samopoczucie. Najważniejsze jest to, aby dbać o siebie dużo bardziej niż na poziomie morza (sen, komfort cieplny i odpowiednie nawodnienie) oraz wnikliwie obserwować swój organizm i wyłapywać niepokojące sygnały. Sztuką, którą powinien posiąść każdy turysta wysokogórski, jest umiejętność racjonalnej oceny sytuacji i rezygnacja z wyprawy, gdy zaczyna być ona niebezpieczna dla naszego zdrowia.

Uwaga: Ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie do celów informacyjnych i nie powinien być traktowany jako substytut profesjonalnej porady medycznej.

168 comments
  1. I’ve been browsing online more than 3 hours as of late, yet I by
    no means discovered any interesting article like yours.

    It’s pretty price enough for me. In my opinion, if all website owners and bloggers made just right content
    as you did, the web shall be much more helpful than ever before.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You May Also Like